sobota, 9 stycznia 2016

Zabójcze ekrany akustyczne czyli ptaki kontra szyby i nieskuteczne naklejki…



Zima przyszła do nas niedawno i jakaś taka niemrawa, mało śniegu, niewielki mróz. „Ech Polska”, chciałoby się powtórzyć za bohaterką pewnej (beznadziejnej) reklamy farmaceutycznej. Jeszcze niedawno na moim osiedlu rozbrzmiewał śpiew ptaków niczym wiosną… To dobra okazja aby spojrzeć na los ptaków w Polsce i nie tylko!
 Jak się okazuje, zagrażają im nie tylko drapieżniki ale również wytwory ludzkich rąk, które paradoksalnie mają chronić środowisko – ekrany akustyczne. Zresztą nie tylko one, „szklane” biurowce również… Polska może poszczycić się wielką ilością tychże ekranów, niejednokrotnie szpecących krajobraz (na tym tle odstajemy od reszty państw europejskich in minus).
Ostatnio przeczytałem na stronie UNEP artykuł o śmiertelności ptaków spowodowanej kolizjami z szybami budynków oraz przezroczystymi ekranami akustycznymi. W Wielkiej Brytanii zwrócono uwagę na ten problem po smutnym zdarzeniu jakim była śmierć rzadkiego wędrownego ptaka z Syberii, po jego kolizji z szybą okienną budynku Agencji Ochrony Przyrody, zajmującej się m.in. ochroną ptaków (sic!). Tylko w USA ginie rocznie ponad 100 mln ptaków (niektóre badania wskazują na 988 mln)! Jest to więc problem ogólnoświatowy.

Przyczyny i środki zaradcze
Jak się okazuje, przejrzystość szyb i osłon akustycznych powoduje, że ptaki nie dostrzegają zagrożenia. Takie powierzchnie wywołują swoisty efekt lustra – odbijające się w nich drzewa lub inne obiekty ptaki odbierają jako realne obrazy, kierując się w stronę interesującego dla nich miejsca. Istnieje także efekt latarni morskiej: światła na obiektach budowlanych, np. mostach, przyciągają ptaki w godzinach wieczornych i przed świtem. Ptaki, krążąc wokół takiego punktu świetlnego padają z wyczerpania bądź rozbijają się o elementy obiektu.
Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (PTOP) wskazuje, że bardzo wiele polskich ekranów akustycznych znajduje się na terenach o wysokim zagęszczeniu populacji ptaków i są one często niewłaściwe zabezpieczone. Ptaki poruszają się z dużą prędkością, a w zderzeniu z przeszkodą, której nie potrafią rozpoznawać, taką jak szyby i szkło akrylowe, bezpośrednio giną większe ptaki, natomiast mniejsze, kontuzjowane, padają później. PTOP postuluje wprowadzenie odpowiednich rozwiązań, m.in. zabudowanych ekranów o panelach do 2 m2 lub alternatywnych naturalnych roślinnych ekranów. PTOP wskazuje również, aby nie instalować ekranów w pobliżu źródeł wody (cieków, zbiorników przeciwpożarowych, oczek dla płazów, a w pobliżu ekranów nie sadzić drzew i krzewów. Towarzystwo zwraca też uwagę, aby nie instalować ekranów na trasach przelotów ptaków oraz nie stosować ich na obszarach o stwierdzonych wysokich zagęszczeniach ptaków.
Co istotne, PTOP apeluje również o zaprzestanie stosowania nieskutecznych, a tak bardzo popularnych w Polsce naklejek z sylwetkami ptaków drapieżnych. Na nieruchomą sylwetkę, figurującą w jednym punkcie, ptaki nie reagują lękiem! Brak skuteczności naklejek został udowodniony już w latach 80 – tych ubiegłego stulecia w USA oraz na początku lat 90 – tych w Szwajcarii!
Dotarłem również do opracowania Amerykańskiego Stowarzyszenia Ochrony Ptaków, w którym wskazano 18 produktów dla gospodarstw domowych i sektora budowlanego, mogących zmniejszyć ryzyko kolizji ptaków z szybami. Dla zainteresowanych podaję link: http://abcbirds.org/get-involved/bird-smart-glass/. Są to głównie specjalne folie naklejane na szyby.
Naukowcy austriaccy prowadzili badania poszukujące wzorów, którymi można skutecznie zabezpieczyć przezroczyste ekrany. Cienkie, dwumilimetrowe czarne pasy ułożone poziomo na przezroczystej tafli ekranu wykazały największą skuteczność w ochronie ptaków przed zderzeniami. Skuteczne są także pasy pionowe o szerokości 2 cm rozmieszczane co 10 cm, a w przypadku przeszklonych obiektów budowlanych – ośmiomilimetrowe kropki rozstawione co 14 milimetrów. W Niemczech (tak jak w USA) przetestowano folię ultrafioletową. Okazuje się bowiem, że ptaki wykazują szerokie spektrum widzenia na ultrafiolet!
W Polsce badania na temat śmiertelności ptaków przeprowadziło PTOP. Przedmiotowe badania prowadzono przez 2 lata w Białymstoku. Zainteresowanym omawianą tematyką polecam Poradnik ochrony ptaków przed kolizjami z przezroczystymi ekranami akustycznymi oraz oknami budynków, autorstwa Adama Zbyryta.

Czy prawo chroni ptaki przed kolizjami?
I tak i nie. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/147/WE z dnia 30 listopada 2009 roku w sprawie ochrony dzikiego ptactwa (Dyrektywa Ptasia), poddaje ochronie wszystkie gatunki ptaków występujących naturalnie w stanie dzikim na europejskim terytorium państw członkowskich, a także ich jaja, gniazda i siedliska naturalne. Poza tym, zgodnie z motywami przewodnimi Dyrektywy Ptasiej środki, jakie należy podjąć, muszą mieć zastosowanie do różnych czynników, które mogą wpływać na liczebność ptactwa, mianowicie skutków działalności człowieka. Ale brakuje zaleceń i nakazów dla inwestorów – a to przecież z inwestycjami budowlanymi związana jest śmiertelność ptaków...
Polskie prawo również nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiście, jest zasada ostrożności w art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku – Prawo ochrony środowiska: Kto podejmuje działalność mogącą negatywnie oddziaływać na środowisko, jest obowiązany do zapobiegania temu oddziaływaniu. Kto podejmuje działalność, której negatywne oddziaływanie na środowisko nie jest jeszcze w pełni rozpoznane, jest obowiązany, kierując się przezornością, podjąć wszelkie możliwe środki zapobiegawcze. To powinno (teoretycznie) skłaniać inwestorów do stosowania rozwiązań przyjaznych środowisku. Większość dróg w Polsce, przy których powstają ekrany akustyczne to przedsięwzięcia mogące zawsze lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Tak więc, najczęściej będzie wymagana ocena oddziaływania na środowisko (i raport o oddziaływaniu na środowisko), zgodnie z art. 59 ustawy z dnia 3 października 2008 roku o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa  w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, zwłaszcza wtedy, gdy istnieje ryzyko negatywnego oddziaływania na obszary NATURA 2000. Do tego jeszcze dochodzą przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody… Tyle, że w przypadku problematyki kolizji ptaków z obiektami budowlanymi są to zbyt ogólne i uznaniowe normy.
Niestety, brak regulacji krajowych (w rozporządzeniach wykonawczych) z zakresu prawa budowlanego, które wymuszałyby stosowanie odpowiednich środków zabezpieczających.

sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie ubiegłego roku.


           Garść statystyki. Najwięcej odwiedzających blog pochodzi z Polski, co nie jest chyba zaskoczeniem. Na drugim miejscu Amerykanie, na trzecim Niemcy, dalej Rosjanie, Francuzi i Ukraińcy. Ostatnio do grupy czytelników dołączyli mieszkańcy Hiszpanii, Libanu i Indonezji.
               Jeśli chodzi o zeszłoroczne wpisy, to największym zainteresowaniem cieszyły się wpisy o zanieczyszczeniu powietrza, gatunkach inwazyjnych, awariach przemysłowych i elektrowniach wiatrowych. Kilku czytelników zamieściło swoje komentarze. Dziękuję za zainteresowanie!
                 Ze wszystkich wpisów na blogu największym zainteresowaniem cieszy się oczywiście wpis o uciążliwych zapachach, tak jak rok temu.
                 W tym roku na pewno pojawią się takie tematy jak: ochrona wód śródlądowych i morskich, recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, nowe zasady usuwania drzew i krzewów oraz prawo łowieckie. Polecam się na przyszłość!

Nowy Rok – nowe regulacje!


Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
 Zeszły rok był bardzo owocny jeśli chodzi o nowe przepisy z zakresu ochrony środowiska.
By tylko wspomnieć nowelizację ustawy o ochronie przyrody (nowe, mniej dotkliwe opłaty i kary za usuwanie drzew i krzewów), nowelizację ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nową ustawę o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, która weszła w życie w dniu 1 stycznia 2016 roku, czy odroczenie (o pół roku) wejścia w życie przepisów ustawy o odnawialnych źródłach energii wprowadzających system aukcyjny do zakupu energii elektrycznej z instalacji OZE (jeszcze przez 6 miesięcy można otrzymywać tzw. zielone certyfikaty).
Powstaje pytanie, czy część nowych przepisów, uchwalonych jeszcze przez poprzednią ekipę rządzącą nie jest „rzutem na taśmę” jak niesławne powołanie 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego w czerwcu ub. roku. Cóż, po owocach ich poznacie…
          Wraz ze zmianą władzy pojawiają się nadzieje na pozytywne zmiany, dotyczące sytuacji zarówno „przeciętnego Kowalskiego” jak i przedsiębiorcy. Wśród najważniejszych spraw należy wymienić nowelizację (a najlepiej stworzenie nowej ustawy) prawa wodnego (kwestie ochrony przeciwpowodziowej i ułatwienia w zakresie uzyskiwania pozwoleń wodnoprawnych), nowelizację prawa łowieckiego (uregulowanie kwestii szacowania odszkodowań, zasad polowania na gruntach należących do osób trzecich, a być może powrót do przedwojennych zasad ochrony własności (?): http://www.rp.pl/Nieruchomosci/312319978-Obwod-lowiecki-bedzie-tworzony-na-zasadach-podobnych-do-planu-zagospodarowania.html?template=restricted, niezwykle bulwersującej sprawy uczestnictwa dzieci w polowaniach: http://polowanianiedladzieci.pl/; niestety, poprzedni Prezydent RP, z wiadomych dla wszystkich względów, nie był zainteresowany tą sprawą...), mniejszą „biurokrację” w dziedzinie gospodarki odpadami i opakowaniami (uproszczenie systemu sprawozdawczości), szybszy rozwój żeglugi śródlądowej: http://wgospodarce.pl/informacje/22178-szlak-wodny-od-gdanska-do-morza-czarnego-potrzeba-tylko-12-miliardow-euro, na co wskazuje chociażby utworzenie w strykturach nowego rządu Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej: http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/ministerstwo-gospodarki-morskiej-i-zeglugi-wznawia-dzialalnosc-51764.html. 
Jak wynika z wypowiedzi nowego („starego”) Ministra Środowiska, jednym z priorytetów będzie bioróżnorodność i ochrona lasów. Słusznie, trzeba chronić „zielone złoto”  (jak nazywają lasy Finowie)!
Bardzo dużym wyzwaniem będzie przejście od tzw. gospodarki linearnej („produkcja – zużycie – wyrzucenie”) do gospodarki o obiegu zamkniętym (czyli tzw. gospodarki cyrkulacyjnej), gdzie odpady są surowcem. Priorytetem UE będzie „zamknięcie obiegu” cyklu życia produktów dzięki zwiększeniu recyklingu i ponownego użycia.
Najważniejszym celem będzie ochrona powietrza. Tak naprawdę, to nie ochrona klimatu, tylko ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami powinna być priorytetem! Mamy sporo do nadrobienia. Są już pierwsze „jaskółki”: nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 2015/2193 z dnia 25 listopada 2015 roku w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza ze średnich obiektów energetycznego spalania, dotycząca zanieczyszczeń dwutlenkiem siarki, tlenkami azotu i pyłu pochodzących z małych i średnich ciepłowni; zmiana przepisów ustawy – Prawo ochrony środowiska, pozwalająca na uchwalanie tzw. „przepisów antysmogowych”; nowe paliwo dla gospodarstw domowych (http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/9235485,blekitny-wegiel-nowy-sposob-na-malopolski-smog,id,t.html) i wreszcie, przymuszenie niezwykle opornych samorządów gmin do znacznie lepszej ochrony powietrza (http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19253586,krakow-bez-oplaty-klimatycznej-rabka-podnosi-oplate-uzdrowiskowa.html#). Inna sprawa, że Komisja Europejska wniosła w grudniu ubiegłego roku pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce i innym państwom członkowskim!
Cytując słowa popularnej piosenki, „będzie się działo, będzie zabawa”. Oby z korzyścią dla nas wszystkich!

wtorek, 29 grudnia 2015

Ekologiczna żywność nie zawsze „eko”!



Niestety, opublikowane przed Świętami wyniki kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową (na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) nie napawają optymizmem. Producenci „eko – żywności” nie tylko naruszają przepisy szeroko pojętego prawa żywnościowego, ale również przepisy ustawy z dnia z dnia 25 czerwca 2009 roku o rolnictwie ekologicznym oraz rozporządzenia Rady (WE) Nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 roku w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych i uchylającego rozporządzenie (EWG) nr 2092/91. Nieprawidłowości stwierdzono w 44% kontrolowanych podmiotów!
Żeby mówić o produkcji ekologicznej czy też rolnictwie ekologicznym trzeba spełniać szereg zasad określonych w art. 4 cyt. rozporządzenia m.in. wykorzystywać wyłącznie żywe organizmy i mechaniczne metody produkcji, nie stosować GMO oraz produktów wytworzonych z GMO lub przy ich użyciu, (co do zasady) nie używać żadnych środków chemicznych (m. in. nawozów sztucznych i środków ochrony roślin).
Jak wskazał UOKiK: https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=12061, producenci nie informowali, że produkty są wolne od GMO, sugerując, że posiada on dzięki temu szczególne właściwości. Tymczasem zgodnie z prawem, żaden produkt pochodzący z rolnictwa ekologicznego nie może ich zawierać. Można więc mówić o czynie nieuczciwej konkurencji (nieuczciwej reklamy). Produkty były też źle oznaczone (brak znaczka „bio” czy brak informacji o kraju pochodzenia).
Kontrola nie obejmowała niestety samych miejsc wytworzenia produktów/ich składników – pytanie, czy rejony upraw ekologicznych są rzeczywiście „zdrowe”? Co prawda jest system certyfikacji, ale nie zajmują się nią organy ochrony środowiska…

wtorek, 22 grudnia 2015

Życzenia

              Zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! 
Wytchnienia i dobroci – także dla naszych „braci mniejszych”, jak o zwierzętach mawiał patron ekologów, św. Franciszek z Asyżu (pomysłodawca szopki wigilijnej z żywymi zwierzętami, po raz pierwszy wystawionej w nocy z 24 na 25 grudnia 1223 roku). Wreszcie, Świąt spędzonych przy żywej choince!

   Hugo van der Goes – Pokłon Trzech Króli (1470). Wikimedia Commons.